Wyszukiwarka :  
 
HUMOR
Po powrocie z akcji gaszenia pożaru w jednej ze wsi, komendant pisze raport: 
"Ugasiliśmy pożar w oborze. Nie spłonęła żadna krowa. Dziesięć utonęło".

Do biura agencji ubezpieczeniowej wbiega interesant. 
-Chciałbym ubezpieczyć dom! 
-Bardzo proszę, szanowny panie. Zechce pan usiąść i chwilkę poczekać. 
-Kiedy ja nie mam czasu, on już się pali!

W domu publicznym wybuchł pożar. Wszyscy biegają po korytarzach i schodach, wołając: ,,Wooody!"
Nagle zza drzwi jednego z pokojów wychyla się młody mężczyzna i mówi:
-A do pokoju numer 28 proszę przynieść szampana.

Fąfara spotyka na ulicy kolegę ubranego w strażacki mundur.
-Skąd masz ten mundur?? 
-To prezent od żony. Gdy wczoraj przyszedłem wcześniej z pracy, leżał na krześle obok łóżka
 

Do sypialni wpada Fąfara i woła do lezącej w łóżku żony: 
-Ubieraj się szybko! Pożar!!!
Z szafy słychać przerażony męski głos:
-Meble! Ratujcie meble!

Na miejsce pożaru przyjeżdża wóz strażacki. Strażacy wyskakują z niego i...nic nie robią! Podchodzi do nich jakiś staruszek i pyta:
-Dlaczego nie lejecie?!
-Nie lejemy, bo nie ma drzewek...

Dyżurujący przy telefonie strażak odbiera zgłoszenie o pożarze i odpowiada do słuchawki: 
-Niestety, wszystkie wozy wyjechały na akcje gaszenia, nic nie mogę na to poradzić.
Gdy odłożył słuchawkę, siedzący obok niego kolega mówi:
-Zwariowałeś?! Przecież wszystkie wozy są wolne!
-Tak, ale to pali się domek mojej teściowej.

Facet pyta strażaka:
-Dlaczego już pan odjeżdża? Przecież jeszcze pan nie ugasił całego pożaru?!
-Niech się pan z pretensjami zgłasza do mojego komendanta! Ja chciałem pracować na całym etacie, a on dał mi tylko pół...

Ziewająca solenizantka nie jest zadowolona z tego, iż goście zasiedzieli się u niej zbyt długo. Nagle dzwoni telefon. Pani domu podnosi słuchawkę, przez chwilę słucha, po czym odkłada ja i oznajmia:
-Dzwonili ze straży pożarnej. Mówili, że w w domu któregoś z was wybuchł pożar. Niestety, nie dosłyszałam u kogo...

-Straż pożarna? Proszę natychmiast przyjechać! Zauważyłam przed chwilka, że jakiś mężczyzna próbuje dostać się po drabinie do mojego mieszkania!
-Dlaczego pani do nas telefonuje, a nie na policję?
-Bo to robota dla straży. On ma za krótka drabinę!

Wróżka siedzi nad szklana kula obok mężczyzny i przepowiada:
-Widzę przed panem buchające żarem życie! Będzie się pan wspinał wyżej niż wszyscy...Widzę piękny mundur i jakieś złote błyski koło głowy...
-To dla mnie nic nowego, przecież jestem strażakiem!

W małym miasteczku wchodzi facet do knajpy i zamawia piwo z pianka. Barman napełnia kufel i podaje go facetowi.
-Przecież zamawiałem z pianka!
Na to barman:
-Panie, o tej porze wszyscy strażacy leża pijani, a gaśnice pianowe już się skończyły!

W małym miasteczku wchodzi facet do knajpy i zamawia piwo z pianka. Barman napełnia kufel i podaje go facetowi.
-Przecież zamawiałem z pianka!
Na to barman:
-Panie, o tej porze wszyscy strażacy leża pijani, a gaśnice pianowe już się skończyły!


 

Webmaster: K. Goliczewski