Jak
podają źródła historyczne Florian był
żołnierzem, oficerem na służbie Cesarza
Rzymu Dioklecjana, który panował w
latach 284 - 305. Ponieważ delegowano go
do granicznej prowincji Noricum ( to
dzisiejsze tereny Austrii i Słowenii),
musiał na pewno też pełnić funkcję
urzędnika państwowego. Bardzo często
oficerowie rzymscy pełnili takie
funkcję, jako że umieli czytać i pisać.
Byli Oni takimi przedstawicielami władzy
cesarskiej w państwach okupowanych.
Musieli dopilnowywać, aby utrzymywać
karność w prowincjach, aby przestrzegano
prawa rzymskiego i rozporządzeń cesarza
rzymskiego.Był to okres straszliwych
prześladowań chrześcijan, ale i również
zwolenników kultu Jezusa Chrystusa,
których było coraz więcej, a co
szczególnie było widoczne, że te nurty
przenikały do ludzi wykształconych i o
dziwo nawet do bogatych rdzennych
rzymian.Tak na pewno również było z
naszym oficerem urzędnikiem Florianem.
Był zwolennikiem chrześcijan do tego
stopnia, że kiedy ukazało się
rozporządzenie cesarza, aby nasilić
prześladowania w Prowincji Noricum, On
nie tylko tego nie robił, ale wręcz
przeciwnie, wspomagał ich i pokrzepiał a
jak pisze autor "Żywotów Świętych",
umacniał wiarę chrześcijan.